Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przekąski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przekąski. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 stycznia 2017

Smoothie z awokado, bananem i kiwi - Bomba zdrowia :)

Smoothie jest idealną, zdrową przekąską między posiłkami. Takie z dodatkiem owoców najlepiej jest wypijać na drugie śniadanie. Na kolację, czy podwieczorek wybierz lepiej soki czy koktajle warzywne. Dlaczego? Oczywiście owoce zawierają mnóstwo witamin i minerałów, dodają energii, odżywiają i oczyszczają nasz organizm. Ale dodatkowo posiadają fruktozę, czyli cukier, który z jednej strony podnosząc poziom glukozy we krwi na krótko daje nam uczucie sytości, a po drugie nasze enzymy trawienne nie są wieczorem tak wydajne jak w pierwszej połowie dnia. Niestrawione owoce niestety fermentują i dają uczucie dyskomfortu w jelitach oraz mogą odkładać się w postaci tkanki tłuszczowej.

Ja osobiście uwielbiam dodawać do smoothie awokado. Nie przepadam za tym owocem w samotnej postaci. Nie podchodzi mi na surowo np w sałatce. Jedynie w sosach / pastach czy koktajlach jest dla mnie odpowiedni do zjedzenia, gdyż wtedy odpowiada jedynie za aksamitną konsystencję dania, a nie za smak. Awokado wspomaga odchudzanie oraz pracę mózgu, układu krwionośnego i jelit. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, omega 3 oraz witaminę E. Ponadto działa odmładzająco na nasz organizm.

No to do roboty!








Składniki:

- 200 ml mleka roślinnego (u mnie konopne)
- 1/2 banana
- 1 kiwi
- 1/2 awokado
- 1/2 łyżeczki cynamonu cejlońskiego
- 1 łyżeczka białka konopnego (można pominąć)

Owoce pozbawiamy skórek, wszystkie składniki blendujemy do uzyskania aksamitnej masy. Można posypać prażonymi pestkami, płatkami migdałowymi lub sezamem.

Smacznego !

wtorek, 12 lipca 2016

Chlebek gryczany bez glutenu, drożdży i cukru!

Zdrowy, aromatyczny, cudowny!



Do zrobienia tego chlebka przymierzałam się od dawna, mimo że zrobienie go jest tak szybkie i banalne. Po prostu o nim zapomniałam. Natknęłam się na niego przeglądając po raz kolejny "Kuchnię polską bez pszenicy". W książce jest to Błyskawiczny chlebek gryczany. Przepis jest dziecinnie łatwy, nie wymaga żadnych wybitnych zdolności. Można by go śmiało nazwać chlebkiem dla leniwych.

Najlepsze w nim jest to, że jest absolutnie bezglutenowy, bezmleczny, bezcukrowy i wszystkie inne "bezy". :)

Chlebek jest pyszny, aromatyczny, nadaje się nawet do jedzenia samodzielnego, jako przekąska, czy jako dodatek do sałatki.








Składniki 

100 gram mąki gryczanej (ja zmieliłam nieprażoną kaszę gryczaną)
100 ml wody
1 łyżeczka soli

Opcjonalnie, dodatkowe przyprawy i ziarenka.
Ja dodałam:

1/2 łyżeczki kurkumy
1 łyżeczka suszonego czosnku niedźwiedziego
ziarna słonecznika do posypania




Wykonanie:

Wszystkie składniki mieszamy i wyrabiamy ręcznie lub mikserem. Ja użyłam Thermomixu 3 min na kłosku. Wylewamy masę do keksówki, u mnie ceramiczna więc niewymagająca natłuszczenia ani wyłożenia papierem, przy innych niż ceramiczna lub silikonowa nie pomiń tej czynności!
Posypujemy ziarenkami, przykrywamy szczelnie folią aluminiową lub drugą odwróconą blaszką i pieczemy 55 min w rozgrzanym do 200 stopni piekarniku na dolnej półce.
Ja przykryłam blaszką i wyszedł dosyć chrupiący z zewnątrz, miękki w środku. Dla mnie idealny. Pełen smaku i aromatu.

Chlebek ma około 1cm grubości, można przekroić na mniejsze części i zajadać jako przekąskę. W formie kanapki najlepiej przekroić na pół i później wzdłuż. W ten sposób powstaną 4 dosyć cienkie kromki.

Polecam!








niedziela, 1 lutego 2015

Truskawkowy jogurt chia - bez mleka !

czyli sposób na szybkie, bezmleczne śniadanko


Czas na kolejną odsłonę bezmlecznego jogurtu chia, który świetnie nadaje się dla alergików, osób z nietolerancją laktozy, weganów, czy po prostu dla osób dbającym o zdrowie. Nasionka chia, o których wspominałam już we wcześniejszym przepisie na jogurt click są bombą zdrowia bogatą w kwasy Omega 3 i 6 w optymalnych proporcjach i szereg innych cudeniek, jak błonnik, wapń czy witaminy.

Bardzo wygodne jest dla mnie to, że szykuję sobie wszystko wieczorem, rano tylko miksuję ziarenka z mlekiem roślinnym i owocami i dodaję garść dodatków i gotowe! Nie zastanawiam się rano co zrobię na śniadanie i czy zdążę je w ogóle zjeść. Jogurt ten nadaję się również na zabranie ze sobą do pracy czy szkoły, należy jedynie go zmiksować a resztę zapakować do osobnego pudełeczka a później całość połączyć. 

Smacznie, zdrowo i kolorowo :)


Składniki 


2 łyżki nasion chia
200 ml mleka roślinnego - u mnie owsiane waniliowe (Rossmann)
garść truskawek 
2 łyżki płatków ryżowych
kilka orzechów włoskich 
łyżeczka dżemu malinowego bez cukru (u mnie symbio)
bakalie i inne dodatki wg uznania (płatki owsiane, migdały, popping z amarantusa, wiórki kokosowe itp.)





Wykonanie

Na noc lub ok. 20 min przed planowanym jedzeniem wsypujemy nasiona chia do mleka roślinnego i czekamy aż zrobi się z niego galaretka. Płatki ryżowe zalewamy wrzątkiem i zostawiamy na ok.3 minut pod przykryciem. W tym czasie miksujemy nasze mleko z truskawkami. Do miseczki dajemy namoczony ryż i wszystkie pozostałe dodatki i zalewamy to mlekiem. Dodajemy kilka pokrojonych w plasterki truskawek - nie tylko do dekoracji, ale przede wszystkim dla smaku. Można śmiało użyć mrożonych truskawek lub innych owoców, tylko je wcześniej rozmroźmy bo nie chcemy shake'a na śniadanie ;)

Polecam, zdrowo szybko i smacznie.





  

sobota, 26 kwietnia 2014

Batoniki amarantusowe z sezamem, jagodami goji i daktylami

zdrowa przekąska domowej roboty



Amarantus odkryłam stosunkowo niedawno i od razu się w nim zakochałam. Popping, czyli ekspandowane ziarno amarantusa nadaje się do bezpośredniego spożycia. Idealnie pasuje jako dodatek do musli, jogurtów, deserów itp. Świetnie smakuje w formie ciasteczek batoników i innych pyszności. Poza tym jest bardzo wartościowy. Jest bogaty w błonnik, witaminy B, C, A i E oraz takie składniki mineralne jak magnez, fosfor, wapń, cynk i żelazo. Zawiera również nienasycone kwasy tłuszczowe oraz białka bogate w egzogenne aminokwasy, czyli takie, których nasz organizm sam sobie nie wyprodukuje. Ponadto jest bezglutenowy, więc nadaje się dla osób z celiakią. Osobiście polecam gorąco, szczególnie tym, którzy nie spróbowali go jeszcze, bo naprawdę warto :)







Składniki

75 gr poppingu z amarantusa
50gr sezamu
80gr płatków owsianych górskich
40gr jagód goji
5 suszonych daktyli
90g masła
4 łyżki miodu
2 łyżki syropu z agawy
1 białko






Wykonanie

Płatki i sezam prażymy kolejno na suchej patelni. Wszystkie suche składniki mieszamy w misce. Daktyle kroimy na małe kawałki. Dodajemy do reszty. Masło roztapiamy z miodem i syropem w rondelku. Wlewamy do całości. Dodajemy białko i całość mieszamy. Masę umieszczamy w wyścielonej papierem blaszce (u mnie idealnie wychodzi na blaszkę 28cm) Ugniatamy dobrze łyżka i pieczemy w temp 160 stopni około 20min. Podczas pieczenia ciasto się miejscami wybrzuszy, dlatego można je wyrównać w połowie pieczenia łyżką, lub zrobić to po wyjęciu.
Kroimy po ostygnięciu i wcinamy :)


Smacznego :)

niedziela, 13 kwietnia 2014

Ciasteczka śniadaniowe owsiano-jabłkowe bez cukru, mleka, mąki i jajek

zdrowe i pożywne ciasteczka dla każdego




Ciasteczka, bułeczki, zwał jak zwał. Kształtem i strukturą bardziej ciasteczka, ale mi służyły dziś jako samodzielne śniadanie. Bez dodatku cukru, ale dzięki daktylom idealnie lekko słodkie. Mokre, pożywne nie potrzebują w zasadzie dodatków. Super smakują również z dżemem, kremem orzechowym i kokosowym.
Zainspirowałam się przepisem z książki "Naturalna kuchnia wegetariańska". 





Składniki:

2 jabłka
1,5 szklanki płatków owsianych (ok. 150-170g, zmielonych na mąkę) 
0,5 szklanki wody
2 łyżki oleju nierafinowanego
ok. 70g orzechów drobno zmielonych (u mnie laskowe, migdały i pekana)
6 daktyli 
1/4 szklanki żurawiny (ok. 15sztuk)
2 łyżki błonnika jabłkowego (możnpominąć)


'

Wykonanie:

Płatki owsiane mielimy na mąkę. Wsypujemy do miski. Orzechy mielimy na drobno (u mnie na mąkę, można grubiej lub po prostu poszatkować). Wsypujemy do płatków razem z błonnikiem. Jabłka trzemy na tarce lub blendujemy, dodajemy do reszty. Daktyle i żurawinę szatkujemy i dodajemy do całości. Wlewamy olej, pół szklanki wody, w razie potrzeby nieco więcej. Mieszamy całość. Odkładamy na chwilkę.
Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Formujemy z masy placuszki na blaszce, ok. 1cm. Pieczemy ok. 20minut. Najlepiej smakują lekko przestudzone. 


Smacznego:)

niedziela, 6 kwietnia 2014

Gofry bezglutenowe z piekarnika, bez mleka i bez gofrownicy

z sosem malinowym na ciepło 




Już od dawna chciam mieć gofrownicę. Marzyły mi się gofry domowej roboty z przeróżnymi dodatkami, na słodko i na słono, na śniadanie i na deser.. Mmmmm. Zapachniało wakacjami... 
Jednak z racji niewielkiego mieszkania z niewielką kuchnią nie miabym po prostu za bardzo gdzie jej trzymać. W poniedziałek pojawiło się w Lidlu cudeńko przeznaczone dla mnie: silikonowe formy na gofry, do pieczenia w piekarniku. Musiam je mieć :) Podreptam więc do sklepu, wykombinowam zdrowszą wersję przepisu i tak o to powstało wczoraj smaczne śniadanko, które równie dobrze sprawdziłoby się jako deser, przy dodaniu ewentualnie nieco większej ilości cukru, chyba że wybierzemy b.słodkie dodatki.






Składniki:

200g mąki gryczanej
100g mąki ryżowej
100g mąki ziemniaczanej
350 ml mleka ryżowego (lub innego roślinnego)
4-5 łyżek oleju nierafinowanego np. słonecznikowego, lub kokosowego (można zastąpić masłem)
85g brązowego cukru nierafinowanego
3 jajka (lub 2 duże)
ok. 7g, czyli 1 płaskłyżka proszku do pieczenia BIO (można zastąpić soda)
szczypta soli (u mnie himalajska)

Malinowy sos :

mrożone maliny 
miód






Wykonanie:

Mąki mieszamy z proszkiem do pieczeniaolejem i mlekiem. Żółtka ubijamy z cukrem i dodajemy do suchych składników. Białka ubijamy ze szczypta soli. Dodajemy powoli do całości i mieszamy. Masę wlewamy do foremek (lub gofrownicy) i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 175 stopni przez ok. 18 minut. Podajemy z ulubionymi dodatkami.

Sos malinowy: Maliny wkładamy do rondelka i rozmramy na niewielkim ogniu z odrobiną wody pod przykryciem. Po rozmrożeniu można je zmiksować lub zgnieść widelcem. Dosładzamy miodem. 



Smacznego :)  



poniedziałek, 24 lutego 2014

Ciasteczka orkiszowe z ziarnami słonecznika i pestkami dyni

pełnoziarnista słodycz na nierafinowanym cukrze




Kolejny raz czas na ciasteczka w zdrowej wersji. Ostatnio przyjął się u mnie taki zwyczaj, że w niedzielę przyrządzam jakieś przekąski na słono lub słodko, ponieważ w ten jeden dzień w tygodniu obiad przygotowuje mój Miły :) W zeszłą niedziele przygotowywam podobne ciasteczka, również bazujące na pełnoziarnistej mące orkiszowej, ale z dodatkiem gorzkiej czekolady, na których przepis zapraszam tu: click
Teraz czekoladę zastąpiłam słoneczkiem i pestkami dyni oraz dodam szklankę pełnoziarnistych płatków owsianych. 







Składniki

100g masła (1/2 kostki)
2 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
1 szklanka pełnoziarnistych płatków owsianych (można dodać inne otręby)
1 szklanka słonecznika łuskanego
3/4 szklanki trzcinowego cukru nierafinowanego
1 jajko
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej







Wykonanie

Cukier ucieramy z masłem. Dodajemy mąkę, sodę i jajko. Całość mieszamy łyżką. Dodajemy większość słonecznika i płatki owsiane, a następnie ugniatamy rękami. Ciasto zawijamy w folię i wkładamy na min. 30min do lodówki.

Po schłodzeniu ciasta wykładamy blachę papierem do pieczenia, odrywamy kawałki ciasta o objętości mniej więcej orzecha włoskiego, formujemy kulki i wciskamy słonecznik lub/i pestki dyni na wierzch. Kładziemy kuleczkę na blaszce i przyciskamy łyżka lub ręka. Można również powciskać ziarna na koniec, kiedy już wszystkie, spłaszczone już ciastka leża na blaszce. Jeśli ciężko się kleją, można posmarować wierzch lekko białkiem jajka lub wodą. Bardziej leniwi mogą wrzucić wszystko do środka, przy wyrabianiu bazy ciastek.

Ciasteczka pieczemy w rozgrzanym piekarniku do 175 stopni, przez około 13-15min. 



Smacznego ;)

czwartek, 20 lutego 2014

Pełnoziarniste ciasteczka orkiszowe z gorzką czekoladą

czyli zdrowe słodkości dla małych i dużych łasuchów


Ostatnim czasy coraz mocniej kipi we mnie potrzeba zmienienia nawyków żywieniowych i na przejście krok po kroku na zdrową stronę garnka. Czasem wpadam w paniczny atak analizowania, co jem, czego nie powinnam, co chciałabym zmienić, czy dam radę z różnych pysznych rzeczy zrezygnować itp. Postanowiłam podejść do tego spokojnie i rozsądnie. Będę więc stopniowo wprowadzać do naszego menu zdrowsze wersje dań, wypieków i całej reszty smakołyków. Zdrowsze mam na myśli póki co przede wszystkim bez białego cukru, pszennej mąki i różnych polepszaczy. Jeśli chodzi o konserwanty i ulepszacze, to już od dłuższego czasu pilnuję się z kupowaniem/zjadaniem takich produktów, ale chciałabym iść stopniowo dalej. Biały cukier już dawno jest mi obcy, dołączyła niedawno do niego także panna biała mąka. Zakupiłam różne rodzaje mąk i na razie zaprzyjaźniłam się z orkiszówką, która bardzo przypadła mi do gustu.
Dziś więc ciasteczka, które upieczone są właśnie z tej maki i na zdrowszej wersji cukru.







Składniki:

2 szklanki maki orkiszowej pełnoziarnistej
100g masła
ok. 1/2 szklanki nierafinowanego cukru trzcinowego
1 jajko
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
ok. pół gorzkiej czekolady


Wykonanie:


Cukier ucieramy z masłem. Dodajemy mąkę, sodę i jajko. Całość mieszamy łyżką, a następnie ugniatamy rękami. Ciasto zawijamy w folię i wkładamy na min. 30min do lodówki. W tym czasie można pokroić sobie czekoladę lub przygotować inne dodatki jak ziarenka czy suszone owoce.

Po schłodzeniu ciasta wykładamy blachę papierem do pieczenia, odrywamy kawałki ciasta o objętości +/- orzecha włoskiego, wciskamy w niego kawałki czekolady, formujemy kulkę, kładziemy ją na blaszce i zgniatamy. Ciasteczkom pozostawiamy nieco /przestrzeni między sobą, ponieważ podczas pieczenia jeszcze nieco urosną. Pieczemy w temp. 170-180 stopni, przez około 13-15 minut.


Smacznego :)

środa, 12 lutego 2014

Zdrowe i dietetyczne batoniki musli

bez maki, tłuszczu i cukru.



Te domowe batoniki są genialną alternatywą dla tych dostępnych w sklepie, przepełnionych cukrem, tanim niezdrowym tłuszczem i masą innych świństw, o których wolelibyśmy nawet nie wiedzieć. W tych własnoręcznie przygotowanych mamy całkowita pewność co się w środku znajduje, a skład ich możemy dowolnie modyfikować, dodając inne ziarna, orzechy czy owoce. Przygotowanie jest super łatwe i nie wymaga ani dużo czasu, wysiłku czy umiejętności. Idealnie nadają się dla osób na diecie, ale również służyć mogą za śniadanie w towarzystwie np. kakao lub jogurtu, nadają się również na lunch do pracy oraz jako zaspokajacz potrzeby zjedzenia czegoś słodkiego, czy po prostu jako zdrowa przekąska w ciągu dnia.







Składniki

1,5 szklanki płatków owsianych górskich
0,5 szklanki otrębów żytnich
garść suszonej żurawiny
garść słonecznika
garść ryżu dmuchanego
garść orzechów arachidowych
kilka suszonych moreli
5 łyżek miodu / syropu z agawy
1 jajko
3 białka jaj

opcjonalnie inne orzechy/ziarna/owoce lub gorzka czekolada







Wykonanie:

Morele i większe kawałki żurawiny kroimy w kostkę. Wszystkie suche składniki wsypujemy do miski. Dodajemy płynny miód lub syrop z agawy / klonowy. Wbijamy całe jajko i 3 białka. Jeśli masa będzie zbyt sypka dodać można jeszcze białko, lub więcej syropu, ewentualnie nieco mleka. Całość mieszamy i wykładamy na blachę. Ja użyłam tortownicy, bo akurat idealnie pomieściła tą ilość masy, która wyszła z podanych proporcji. 
Pieczemy w piekarniku 160 stopni ok. 17 minut. Pilnujemy jednak aby się zbytnio nie zrumieniły, lub jeśli będą zbyt blade, podkręcamy pod koniec nieco temperaturę. 

Po lekkim  przestygnięciu kroimy na porcje i zajadamy :)



Smacznego ;)   




Drugie śniadanie w pracy Śniadanie mistrzów

niedziela, 26 stycznia 2014

Meksykańska quesadilla czyli tortilla z jajecznicą

idealna propozycja na syte śniadanie



Dzisiejsza niedziela rozpoczęta baaardzo leniwie. Spanie do późna, wylegiwanie się w łóżku jeszcze dłużej rozleniwiło nas niesamowicie. No ale w końcu trzeba było wstać. I pytanie z "rana" co by tu zjeść na śniadanko. Otwieram szafkę - brak chleba. Sklep co prawda pod nosem, ale komu w leniwą niedziele chce się do niego iść! Znalazłam jednak placki tortilli i obeszło się bez losowania ofiary, która zmuszona by była tyłek jednak ruszyć. Przypomniał mi się znaleziony kilka tygodni temu przepis na jakimś z blogów kulinarnych, gdzie jajecznica zawędrowała do placków tortilli i w ten właśnie sposób zmodyfikowana quesadilla pojawiła się na stole, w wersji "to co mam w lodówce". 

Smacznie i naprawdę szybko. 
Sprawdzi się również na kolację :)




Składniki:

3-4 jajka
2 placki tortilli
puszka mieszanki meksykańskiej (zużyłam ok. 3/4) 
ser żółty
mała cebula
sól i pieprz
oliwa z oliwek



keczup / majonez




Przygotowanie:

Na jednej patelni lekko podsmażamy cebulkę na oliwie. Dodajemy jajka, doprawiamy i robimy jajecznicę. Dodajemy mieszankę meksykańską i zdejmujemy z ognia.
Na dużej suchej patelni (ja użyłam grillowej) podgrzewamy chwilkę 2 placki tortilli z obu stron. Jeden z nich zostawiamy na patelni i układamy plasterki sera. Nakładamy jajecznicę z warzywami, rozkładając ją równomiernie na placku. Na wierzch kładziemy znowu ser i przykrywamy drugim plackiem. Smażymy na niedużym ogniu aż ser się rozpuści, pilnując żeby nie spalić placków. Przy pomocy talerza odwracamy tortille na drugą stronę i smażymy chwilkę do zrumienienia. Ściągamy z ognia, na talerzu kroimy jak pizzę, na 4 lub więcej kawałków. Podajemy najlepiej z jakimś sosem. 
U nas z racji wyżej wspomnianej leniwej niedzieli, to i sosik był leniwy. Uproszczony sos 1000 wysp czyli keczup + majonez. 


Smacznego  :)    



piątek, 17 stycznia 2014

Sakiewki z ciasta francuskiego ze szpinakiem i fetą

doprawione czosnkiem, czosnkiem i jeszcze raz czosnkiem.



Przekąska w sam raz na karnawał, czy inną imprezę. Łatwe w przygotowaniu, jedyna praca do wykonania, to sklejenie sakieweczek, co nie sprawia wielkiego kłopotu, ani nie zabiera dużo czasu. Idealnie pasuje do nich sos czosnkowy, lub ewentualnie jakiś inny ulubiony. Można podawać zarówno na zimno jak i na ciepło.


Z jednego dużego ciasta francuskiego (z Biedronki) wychodzi 32 sztuki.
Można jednak zrobić większe saszetki, lub w innym kształcie.







Składniki:

ciasto francuskie
szpinak paczka mrożonego lub świeży
ser feta, jedno opakowanie ok. 200g
czosnek, 2 duże ząbki
jajko
maka pszenna
pieprz i sól






Wykonanie:

Szpinak rozmrażamy na patelni lub w garnku, na niewielkim ogniu. Po rozmrożeniu pozwalamy mu w miarę możliwości odparować. Problem z odparowaniem można najlepiej rozwiązać, rozmrażając szpinak wcześniej, wtedy zlewamy nadmiar wody i podgrzewamy dopiero wtedy na patelni. Jeśli nie mamy jednak tyle czasu, można po rozmrożeniu na patelni odcisnąć go na siteczku, lub w dłoniach. Dodajemy pokruszona fetę do ciepłego najlepiej jeszcze szpinaku, czosnek przeciskamy przez praskę, doprawiamy pieprzem i opcjonalnie sola, ponieważ feta jest bardzo słona i często to wystarczy.

Ciasto francuskie rozwijamy na blacie. Oprószamy minimalnie maka i dzielimy nożem wg. uznania. Ja ciasto z Biedronki, które jest większe niż inne, dzielę wzdłuż na 4, a potem na szerokość na 8. Saszetki takich rozmiarów są niewielkie, około 5x5 cm. Po podzieleniu ciasta nakładamy farsz na pojedynczy kawałek i zagniatamy przeciwległe rogi, dość dokładnie, w przeciwnym razie rozkleja się podczas pieczenia. (Jeśli tak się stanie kompletnie się nie przejmujcie, też będą pyszne).

Na koniec smarujemy saszetki z wierzchu rozbełtanym jajkiem. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 210 stopni na około 15 min. Warto jednak zajrzeć na zalecenia na opakowaniu, bo różne ciasta mogą nieco szybciej np. się dopiekać, lub szybciej się rumienić. Wtedy warto zmniejszyć temperaturę. Do ciasteczek zaglądamy regularnie.

Podawać z sosem, najlepiej czosnkowym.





Podobne posty
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...