Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania główne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania główne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 stycznia 2015

Chilli con carne z indyka

klasyk w wersji nieco odchudzonej



Chilli con carne w wersji oryginalnej przygotowuje się z wołowiny. Ja jednak postawiłam na mięsko chudsze i lżejsze, a mianowicie indyka. 

Uwielbiam gotować, ale nie mogę powiedzieć tego o okiełznaniu bałaganu jaki po nim pozostawiam. Genialne w tym daniu jest to, że brudzimy w zasadzie jeden garnek, deskę i nóż!! Czyż nie cudeńko?
Kolejną zaletą jest to, że robimy sobie żarełko na 2 dni, nie zapominając o największej jego zalecie: smak. Będąc dzieckiem nie chciałam nawet patrzeć na mięso mielone. Teraz ubóstwiam mielony drób i coraz częściej u nas w domu się pojawia ;)




Składniki:

500g mielonego mięsa z indyka
2 papryki czerwone
2 cebule średniej wielkości
2 puszki fasoli czerwonej
2 ząbki czosnku
ok. 400 ml wywaru drobiowego
ok. 350 ml passaty pomidorowej 
ok 1/4 świeżej papryczki chilli lub 1/3 łyżeczki suszonej - można więcej wg. upodobań 
oregano
kolendra
słodka papryka
sól i pieprz 
olej / masło klarowane







Wykonanie: 

Mięso doprawiamy solą, pieprzem i ziołami. Kroimy drobno papryki, czosnek i cebule. Fasolkę odsączamy z zalewy. 
Na rozgrzanym maśle podsmażamy cebulkę i czosnek, a po chwili dodajemy papryki. Kiedy warzywa już są lekko podsmażone, podkręcamy na chwilę ogień, wrzucamy łyżkę masła i dodajemy mięsko. Podsmażamy je partiami rozdrabniając przy tym drewnianą łychą. Na koniec dodajemy fasolkę, passatę i gorący bulion. Całość dusimy na niewielkim ogniu przez ok. 15-20min. 
Doprawiamy do smaku i ewentualnie dodajemy nieco więcej pikanterii i ... gotowe ! :)

Mega szybkie, niedrogie, syte i pyyyszne!

Można podawać samodzielnie lub np. z ryżem / pieczywkiem. 


Smacznego :)

czwartek, 27 listopada 2014

Strączkonow wegański

czyli gulasz napakowany fasolką i jej siostrami



Strączkonow czyli "danie na spontanie", które okazało się hitem. Wymyślone jakiś czas temu z potrzeby zrobienia czegoś na dwudniowy obiad. To danie gości u nas często i za każdym razem smakuje inaczej :)
Gotując tą potrawę można kombinować na milion sposobów zarówno z dodatkami, przyprawami jak i samymi strąkami, które są tutaj bez wątpienia gwiazdą talerza. Jest to też super danie na pozbycie się zapasów lub warzyw, które pod wpływem życiowej promocji lub innego impulsu trafiły do naszej kuchni i czekają cierpliwie na swoją kolej.

Tak więc zachęcam do kombinowania i szukania swojego ulubionego połączenia. Tak samo jak zachęcam do zużywania zapasów :)) 

Tak czy inaczej : Ta lista składników jest póki co moją ulubioną i zarazem bazową. 
Zmieniam zazwyczaj strąki, wybieram jednak te których czas moczenia i gotowania są zbliżone. Często moczę mniejsze strąki razem ok 4-6h (np fasolki + połówki grochu czy soczewica) i gotuję je wieczorem. W przypadku gdy czasu na moczenie mamy więcej, czyli moczymy na noc, to można użyć strączków, które dłużej muszą się moczyć jak ciecierzyca, lub połączyć małe z dużymi. Wtedy jednak trzeba wziąć pod uwagę czas gotowania i najpierw ugotować duże i później dorzucić małe (30 min przed końcem) lub gotować w osobnych garnkach.







Składniki:

1/3 szklanki białej fasolki   (małej, NIE Jaś) 
1/3 szklanki czarnej fasolki
1/4 szklanki połówek grochu
1/4 szklanki soczewicy zielonej

400gr pieczarek
1 papryka czerwona
1 papryka żółta
2 cebule
ok. szklanki passaty pomidorowej lub koncentrat pomidorowy - większy słoiczek 
2 ząbki czosnku
przyprawy:
sól, pieprz, czosnek, czosnek niedźwiedzi, papryka czerwona, papryka ostra, 


Dodaje czasem takie warzywa jak : cukinia, bakłażan, boczniaki, groszek, pomidory.




Wykonanie:

Fasolki, groch i soczewicę moczymy min. 4-6h. Jeśli używamy większych strąków, lub mieszamy większe z małymi to tak jak pisałam wyżej moczymy całą noc mając na uwadze potem dłuższe gotowanie tych większych. 
Małe strąki gotujemy ok. 30 min - aż zmiękną z 1/2 łyżeczki kminku lub kopru włoskiego i liściem laurowym. Wody wlewamy tyle aby przykrywały ziarenka o jakieś 4 - 5 cm. Pod koniec gotowania solimy.

W garnku lub głębokiej patelni rozgrzewamy olej rzepakowy lub kokosowy (lub masło) i szklimy na nim poszatkowaną cebulkę. Dorzucamy pieczarki, które solimy i pieprzymy. Następnie dorzucamy paprykę i ewentualnie inne warzywa i całość dusimy pod przykryciem do miękkości. Całość podlewamy passatą, wciskamy ząbki czosnku, doprawiamy do smaku i łączymy z fasolką, razem z wodą, w której się gotowała  
Dusimy chwilkę na maleńkim ogniu. Solimy i ewentualnie doprawiamy jeszcze do smaku, dodajemy nieco przecieru lub zagęszczamy inuliną lub mąką ziemniaczaną. 

U mnie nigdy nie było potrzeby zagęszczania, sosik zagęszcza się sam od cebulki i masła, na którym wszystko duszę :)

Podajemy samodzielnie lub z wg. uznania jak np. z kaszą lub ryżem.




Smacznego ! 

poniedziałek, 3 listopada 2014

Ziołowa ryba z piekarnika w papryce i cebuli

pieczona miruna - aromatyczna i soczysta



Po ośmiokrotnych zmianach w moim zawodowym życiu wróciłam tam, skąd przyszłam. Tylko teraz pewna i zdecydowana, że właśnie to mnie kręci i tak chcę pracować :) 
Mnóstwo stresu i rozterek, ale opłaciło się, żeby upewnić się, że wolę być wolnym strzelcem i nie potrafię żyć bez nauczania niemieckiego. :)

No i końcu udaje mi się znaleźć czas na pstryknięcie tego, co ląduje w naszych brzuszkach. ;)
Oh, jak dobrze.

Ale wracając do rybki. 

Wersja zdecydowanie dla zapracowanych oraz tych, co rybę to tylko paluszki. Dzięki zamarynowaniu jej i pieczeniu w towarzystwie aromatycznej cebulki i papryki, jest ona bardzo delikatna i nie wyczuwalny jest tzw. rybi posmak, który co prawda mi osobiście nie przeszkadza. 

Użyć można zarówno ryby mrożonej jak i świeżej różnego typu. Przy mrożonej pieczemy po prostu chwilkę dłużej (+ ok 3min). Ja ostatnio rozlubowałam się biedronkowych rybach na kartonowych tackach (tu: Miruna, ale jakiś czas temu był bodajże dorsz w podobnym wydaniu), które mają naprawdę bardzo mało glazury.




Składniki


Filet z miruny ok 400g - lub innej białej ryby
1 czerwona papryka
1 cebula
pół pęczka natki pietruszki
pół pęczka koperku
sok z limonki 
oliwa z oliwek 
sól i pieprz





Wykonanie


Rybę płuczemy i odstawiamy do rozmrożenia. Po rozmrożeniu i odciśnięciu z nadmiaru wody skrapiamy ją sokiem z limonki i przyprawiamy solą i pieprzem. Do miseczki wlewamy kilka łyżek oliwy i dodajemy do niej posiekany koperek i pietruszkę. Taką marynata nacieramy delikatnie rybę i wstawiamy do lodówki na min 1h. Im dłużej tym oczywiście lepiej ;)
Piekarnik rozgrzewamy do 210 stopni.
Rybę układamy w naczyniu żaroodpornym i posypujemy pokrojoną cebulą i papryką. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika na 15 min.

Podajemy z ulubionym dodatkiem. Super do ryżu czy ziemniaczków. 


Smacznego !
  

środa, 23 lipca 2014

Fasolka szparagowa w pomidorach z ziemniakami i kiełbasą

czyli młodsza siostra bretona 



Nooo i  w końcu, wreszcie, uff. Po ośmiu latach świetlnych dodaję nowy post!
Tak się stęskniłam za moim blogiem i dodawaniem nowych przepisów. Ostatnio, po zmianie pracy, pracowałam całymi dniami i nie miałam czasu przede wszystkim na to, żeby na spokojnie zrobić zdjęcie, napisać posta i dodać wpis. Teraz, kiedy zaczęłam w końcu pracować jak człowiek i mam nawet trochę dnia i czasu dla siebie i swoich przyjemności na pewno będę częściej dodawać to, co na codzień pożeramy :)

Przepisy od dłuższego czasu pozbawione są przede wszystkim pszenicy, mleka krówki i wszystkich jego wytworów, ale i żyta, jęczmienia, cukru. Spora część jest bezglutenowa i coraz więcej przepisów jest wege. Ostatnio dość mocno ograniczamy mięsko, z kolei wcinamy coraz więcej przeróżnych strąków, kasz i innych ziarenek. ;) Na stałe zagościły u mnie sery i przetwory z mleczka owczego i roślinne mleka. 

Dzisiaj kolejne danie ze strączkami  roli głównej. Wymyślone z potrzeby wykorzystania kiełbasy, której mój mężczyzna zakupił sobie za dużo na weekendowego grilla :) Bardzo syte, stosunkowo szybkie w wykonaniu, niedrogie no i co też jest dość wygodne, jest to tzw. danie "dwudniowe". Czyli takie, którego zrobimy cały gar i wcinamy przez dwa dni.

Śmiało można zrezygnować z kiełbasy kosztem innego ulubionego mięska, lub pozostać przy wersji wege :) Super pasowałaby nam tu także papryka, pieczarki, cukinia czy kapusta. 

Jak nie zrobimy, wyjdzie pyszne :))




Składniki

500 g fasolki szparagowej białej 
3 kiełbasy drobiowe bezglutenowe
5-6 dużych ziemniaków, u mnie młode
2 puszki pomidorów drobno siekanych (ja używam firmy Mutti, w składzie jedynie pomidory i sól)
1 duża cebula lub 2 średnie
2 ząbki czosnku
2 łyżki masła klarowanego

* 1/2-1 szklanka wody (w razie potrzeby uzyskania odpowiedniej gęstości) 

Przyprawy:
czosnek niedźwiedzi, papryka słodka i ostra, sól i pieprz, majeranek, płatki czosnku




Wykonanie
  
Wszystkie składniki oprócz fasolki obieramy i kroimy w kostkę. Fasolkę myjemy, odcinamy końcówki i ewentualne włókna i kroimy na pół. Gotujemy w osolonej wodzie ok 10min. Ja gotuję fasolkę zawsze na parze, w durszlaku przykrytym przykrywką, leżącym na garnku z gotującą się wodą. Cebulę szklimy na maśle klarowanym, dodajemy kiełbaskę i podsmażamy. Dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę, pomidory i ziemniaki i gotujemy pod przykryciem na małym ogniu, aż ziemniaki będą miękkie. Doprawiamy wg. uznania oprócz soli. W razie potrzeby, dolewamy wody, ja dolałam około 3/4 szklanki. Na koniec dodajemy fasolkę i chwilkę gotujemy. Na koniec solimy i ewentualnie przyprawiamy jeszcze innymi "brakującymi" smakami. 

Najlepsze na drugi dzień :)


Smacznego! 











poniedziałek, 19 maja 2014

Pierogi orkiszowe z serem owczym i ziemniakami

alternatywa dla tradycyjnych ruskich



Uwielbiam pierogi. Jeść i robić :) Po raz kolejny zamieniłam mąkę pszenną, której w ogóle nie używam od około 3mc, na mąkę orkiszową pełnoziarnistą. Ciasto jest bardzo dobre w smaku i lepi się również super, nie rozpada się, nie rwie. Jedynie rozwałkowanie go wymaga więcej siły niż przy zwykłym białym cieście pszennym. Przy tym całym wałkowaniu przydałby się jakiś silny pomagier. Mój miły niestety był w pracy podczas mojej walki, więc niestety nie mogłam go do tego wykorzystać. Następnym razem będę miała na uwadze wybieranie właściwej pory na robienie pierogów pełnoziarnistych :)

Wersja ta jest idealna dla osób, które wystrzegają się mleka krowiego i pszenicy. :) 




Składniki


Farsz

350 gr sera owczego (u mnie taki: click
800 gr ziemniaków
1 duża cebula
sól i pieprz do smaku

Ciasto

500g maki orkiszowej pełnoziarnistej
ok. szklanka gorącej wody
3-4 łyżki oleju
1 jajko 
szczypta soli









Farsz

Cebulkę szklimy na maśle (lub w wersji wege na oleju). Ziemniaki gotujemy i studzimy. Najlepiej ugotować je sobie dzień wcześniej. Ziemniaczki przeciskamy przez praskę do ziemniaków. Z serem można zrobić to samo lub rozdrobnić widelcem. Ja wybram widelec. Łączymy wszystko razem i doprawiamy do smaku. Uwamy z solą! Ser owczy jest w smaku bliski fecie, jest więc dość mocno słony. Łatwo można przesolić :)


Ciasto

Zagotowujemy wodę w czajniku. Mąkę wsypujemy do miski, wlewamy gorącą wodę i mieszamy łyżką. Po lekkim przestygnięciu wlewamy olej i wbijamy jajko. Ugniatamy kilka minut ciasto aż będzie gładkie i sprężyste. Przykrywamy ciasto ściereczką, żeby nie wyschło.

Rozwałkowujemy ciasto na lekko oprószonej stolnicy i wycinamy kółka szklanką. Formujemy z farszu kuleczki, którymi potem nadziewamy nasze pierożki. 

Ulepione pierożki kładziemy na ściereczce i przykrywamy drug
ą. Gotujemy na wrzątku, chwilkę po wypłynięciu wyjmujemy sedzaczkiem, solimy i polewamy ulubioną okrasą. Można również podsmażyć. U nas w dzień zrobienia zjedzone z cebulka, na drugi dzień odsmażone na masełku. W obu przypadkach pycha :)


wtorek, 22 kwietnia 2014

Wegański gulasz z ciecierzycy

z pomidorami, papryką i cebulą




Rośliny strączkowe pojawiają się u mnie ostatnio coraz częściej. Szafka przepełniona różnymi soczewicami, grochami i innymi strąkami, które czekają na swoją kolej :) Tym razem wykorzystałam ciecierzycę. Z połowy zrobiłam gulasz, który dla nas, dla 2 osób wystarczył na 2 dni, a na następny był jeeeszcze lepszy, a z drugiej połowy zrobiłam chrupki. Obiadek, nie licząc wcześniejszego namoczenia cieciorki jest szybki do zrobienia no i wystarcza na dłużej :)






Składniki:

ok 300g ciecierzycy
2 cebule
4 świeże, dojrzałe pomidory lub ewent. 1 puszka 
2 czerwone papryki
2 ząbki czosnku
1 mały koncentrat pomidorowy
Przyprawy : sól, pieprz, papryka słodka i ostra, świeża bazylia i pietruszka
masło klarowane + oliwa






Wykonanie:

Ciecierzycę namaczamy na noc na przynajmniej 12h. Odsączamy wodę w której się moczyła, przepłukujemy, nalewamy nową wodę i gotujemy na średnim ogniu. Kiedy zacznie puszczać pianę, usuwamy ją łyżką. Zmniejszamy ogień i gotujemy jeszcze ok 45 min, zależnie od rodzaju, godzin namaczania itp. Kontrolujemy twardość cieciorki co jakiś czas. Kilka minut przed końcem solimy. 

Cebulę drobno siekamy, szklimy na oliwie z dodatkiem masła. Dodajemy pokrojoną paprykę i dusimy pod przykryciem. Pomidory nacinamy na górze i na dole na krzyż i sparzamy wrzątkiem. Po chwili opłukujemy pod zimną wodą i ściągamy skórkę. Kroimy i wrzucamy do reszty. Dodajemy ciecierzycę wraz z częścią jej wody. Wciskamy czosnek i doprawiamy do smaku. Dodajemy koncentrat i dusimy na małym ogniu. 

Smacznego :)



czwartek, 10 kwietnia 2014

Gulasz wege z boczniaków i czerwonej papryki

podany z kaszą jaglaną





Boczniaki to danie potwierdzające, że nie zawsze to, co jest piękne jest pyszne, a raczej coś co wygląda niezbyt apetycznie może być pyszne. Gulasz z boczniakami nie wygląda super apetycznie. Jednak naprawdę warto spróbować, jeśli ktoś nie próbował jeszcze tych grzybów. Jest to pewna alternatywa dla pieczarek no i szybsza w przygotowaniu, bo boczniaki są duże, płaskie i mniej czasy zajmuje pokrojenie składników na obiad. 






Składniki

300g świeżych boczniaków (1 opakowanie)
1 czerwona papryka
2 małe cebule
2 łyżki koncentratu pomidorowego
ok 250-300ml bulionu/ewent. wody
sól i pieprz
łyżka masła klarowanego (lub innego tłuszczu do podsmażenia)

+ szklanka kaszy jaglanej (suchej)






Wykonanie

Boczniaki myjemy i osuszamy na ściereczce. Poszatkowaną cebulkę szklimy na maśle, dodajemy pocięte w paski boczniaki, a następnie pokrojoną paprykę. Dusimy całość chwilę, dodajemy koncentrat i podlewamy kilkoma łyżkami bulionu. Dodajemy resztę bulionu i doprawiamy do smaku. Dusimy jeszcze chwilkę do zgęstnienia. Dodajemy na koniec ewentualnie nieco koncentratu.
Podajemy z kaszą jaglaną lub innym ulubionym dodatkiem.


Smacznego :)


wtorek, 1 kwietnia 2014

Pierogi z mąki orkiszowej pełnoziarnistej z kaszą gryczaną i pieczarkami

pierogowalternatywbez mleka i białej mąki 



Pyszne i zdrowe pierożki pełnoziarniste. Bez posmaku chlebowego, który wyczuwalny jest np. w pierogach z maki żytniej. Smak orkiszowych podpasował mi idealnie. Ciasto lepi się również bardzo przyjemnie.

Ostatnio dużo się dzieje i w związku z tym mało czasu na dodawanie postów na bloga. Przede wszystkim brak czasu na zrobienie zdjęć w ciągu dnia, bo wieczorem światło na to nie pozwala. Od około 3 tygodni wprowadzam poważne zmiany w odżywianiu. Popchana chęcią zajęcia się swoim odżywianiem na dobre, odwiedziłam dietetyczkę - naturoterapeutkę. Dieta którą mi zaleciła, ma sporo zakazów i zaleceń. Przede wszystkim bez cukru, pszenicy, żyta i jęczmienia orąz krowiego nabiału. I to ostatnie jest dla mnie najgorsze :( Zaczęłam piec chleb, robić zdrowe słodycze i jeść dużo więcej roślin straczkowych. Mam nadzieję, że teraz, kiedy ciemniej robi się już sporo później, będę mia więcej okazji na regularne dodawanie postów :)

Będzie się teraz pojawiać sporo zdrowych przepisów, ale czasem zapewne pozwolę sobie na drobne grzeszki :)


Wczoraj, z racji że miam wyjatkowo dużo czasu zrobiłam grochówkę i pierogi. Z pierogami miam trochę problemów. Ciasto które zrobiłam na poczatku, bo w planach miałam bezglutenowe z mąki gryczanej i ryżowej - kompletnie się nie kleiło i strasznie rwało. Zmęczona i zła zdecydowam się zmienić mąkę. Zrobiłam ciasto 100% z maki orkiszowej pełnoziarnistej. Gluten niestety pozostał, ale pszenicy nie ma, czyli cel nr. 1 został osiągnięty :) W mojej ustalonej diecie orkisz jest dozwolony, więc w sumie finalnie wyszłam na plus :)







Składniki:


Farsz


szklanka kaszy gryczanej (suchej)

500g pieczarek
cebula (ja użyłam 3 b.małych)
sól i pieprz
masło
oliwa z oliwek

opcjonalnie

jajko
* ser

Ciasto

500g maki orkiszowej pełnoziarnistej

ok. szklanka gorącej wody
3-4 łyżki oleju
1 jajko 
szczypta soli






Wykonanie:


Kaszę gotujemy na sypko w proporcji 1:2 (kasza:woda lub bulion) Jeśli używamy wody, doprawiamy kaszę pieprzem sola i ewent. słodką papryką


Cebulkę szklimy na zimnym maśle i łyżce oliwy. Dodajemy pokrojone lub starte na tarce o grubych oczkach pieczarki. Solimy lekko i dodajemy pieprz. Podsmażamy do odparowania. Ja resztę wody odcisnęłam później na durszlaczku. 


Po ostudzeniu mieszamy kaszę z pieczarkami, przyprawiamy do smaku. Można opcjonalnie dodać 1 jajko lub np ser


Ciasto rozwałkowujemy na stolnicy oprószonej lekko mąką orkiszową, wycinamy pierożki i lepimy :)
Gotujemy na wrzątku, solimy po ugotowaniu.
Podajemy z ulubionymi dodatkami. U nas tym razem masełko i śmietanka. 
 



piątek, 28 lutego 2014

Jogurtowy filet z indyka z pomidorkami koktajlowymi, mozzarellą i prażonymi migdałami

podany z jogurtowo-bazyliowym sosem i ziemniaczkami z wody


Ostatnio postanowiłam opróżnić zapasy zalegające w szafkach, lodówce i zamrażarce, staram się więc gotować na tych właśnie produktach. Strasznie naszła mnie coś wczoraj ochota na pomidorki koktajlowe i musiałam, po prostu musiałam coś z nimi przyrządzić. Kupiłam więc opakowanie pomidorków, filet z piersi indyka i postanowiłam resztę składników dobrać z tych, które miałam już w domu. Jogurt otworzyłam dzień wcześniej, z którego użyłam tylko łyżkę do sosu do naleśników, pół paczuszki płatków migdałowych czekało na dokończenie w szafce, mozzarella kupiona kilka dni temu "oczami", bez konkretnego celu i mrożona bazylia, która rządzi ostatnio wraz z mrożonym koperkiem w mojej kuchni, które pojawiły się napakowane po brzegi w biedronkowych zamrażarkach w świetnej cenie. Lubię czuć, że nie marnuję jedzenia, co niestety zdarza mi się poprzez kupowanie na zapas, jak gdyby nagle miało w sklepach zabraknąć jakiegoś cudnego produktu. Muszę zacząć chodzić do sklepu z listą. :)

Porcja dla 2 osób





Składniki 

ok. 400g fileta z indyka (można użyć śmiało kurczaka)
ok 10-12 pomidorków koktajlowych
duży kubek jogurtu greckiego
pół krążka mozzarelli
garść płatków migdałowych
kawałek mozzarelli lub żółtego sera  (ok. 10dag)
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka musztardy
1 łyżka masła
1 łyżka oliwy z oliwek
świeża/mrożona bazylia
sól i pieprz




Wykonanie

Filet myjemy, ewentualnie dzielimy na mniejsze porcje. Mniej więcej 1/3 jogurtu mieszamy z łyżką oliwy, bazylią, ząbkiem czosnku przeciśniętego przez praskę, płaską łyżeczką musztardy, solą i pieprzem i zalewamy tym mięsko. Wkładamy do lodówki (na noc, lub z rana na kilka godzin). Wyciągamy jednak nasze filety z lodówki około 2h przed przyrządzaniem dania.

Płatki migdałowe prażymy na suchej patelni do lekkiego zrumienienia.
Rozgrzewamy głęboką patelnie i wlewamy filety wraz z marynatą. Dodajemy w całości pomidorki koktajlowe. Dusimy na niewielkim ogniu. Po obróceniu filetów na drugą stronę i podduszeniu nieco mięska, kładziemy plasterki mozzarelli i posypujemy płatkami migdałowymi. Dusimy chwilkę aż mięsko będzie miękkie a ser się rozpuści.

Sosik

W rondelku rozpuszczamy łyżkę masła i dodajemy jogurt. Wciskamy ząbek czosnku, dodajemy bazylię i przyprawiamy solą i pieprzem i dodajemy starty na tarce ser.

Podajemy z ziemniaczkami lub innym dodatkiem, wg uznania.



Smacznego ;)

niedziela, 23 lutego 2014

Fasolka po bretońsku

czyli mój smak z dzieciństwa




Jako dziecko byłam dość mocno wybredna, jeśli chodzi o jedzenie. Uchodziłam za tzw. niejadka i wszyscy na około musieli się nieźle napocić, abym coś sensownego zjadła oprócz ruskich pierogów czy naleśników na słodko. Jednym z dań, do którego jednak nikt nigdy namawiać mnie nie musiał była fasolka po bretońsku, koniecznie w wykonaniu mojej mamy :) Do dziś uwielbiam jej smak i udało mi się odtworzyć smak dzieciństwa u siebie w kuchni, z czego się ogromnie cieszę i na pewno będę do tego dania wracać. 






Składniki:

500g białej fasoli jaś
2 kiełbaski (ja użyłam śląskie)
ok. 150g przecieru pomidorowego
2 duże cebule
majeranek
2 duże ząbki czosnku
sól i pieprz
łyżka oleju
1-2 łyżki masła

+ świeże pieczywo do podania




Wykonanie:

Fasolkę moczymy w wodzie min 8-12h. Ja namoczyłam ją z samego rana, a danie robiłam wieczorem, aby zdążyła się przez noc przegryźć. Fasolkę gotujemy ok. 2h w osolonej wodzie, która zakrywa ją mniej więcej 3cm. (ja użyłam również domowej roboty kostki rosołowej) Kiełbaskę kroimy wzdłuż na 4 części, a później w plasterki. Na patelni rozgrzewamy olej z masłem i wrzucamy mięso, a po lekkim podsmażeniu dodajemy drobno poszatkowana cebulkę. Gdy cebula się zeszkli, dodajemy przecier pomidorowy, pieprz i majeranek. Podlewamy kilkoma łyżkami wody z fasoli i chwilkę dusimy. Całość wlewamy do fasolki, wciskamy czosnek i jeszcze chwilkę gotujemy na wolnym ogniu. Na koniec ewentualnie doprawiamy jeszcze do smaku. Moja fasolka zgęstniała dzięki maśle i cebuli sama, na drugi dzień jej konsystencja była idealna. Jeśli jednak Twoja wyszła zbyt rzadka, można zagęścić ja odrobiną mąki ziemniaczanej lub pełnoziarnistej rozrobionej w niewielkiej ilości sosu z fasolki. 
Podajemy ze świeżym pieczywem.




Smacznego życzę:)


Warzywa Strączkowe - edycja zimowa 2014

sobota, 15 lutego 2014

Kasza gryczana z sosem koperkowym, kurczakiem i brokułem

łatwo, tanio i smacznie


Bardzo spontanicznie wymyślony przepis, który okazał się częstszym obiadowym gościem. Jest to kolejne proste, ale i szybkie danie. Koperek, to jedno z moich ulubionych ziół w kuchni, a sos koperkowy często robię do polania mięska, warzyw z parowaru lub ziemniaczków.   

Porcja dla 2 osób







Składniki

Kasza gryczana ok. 150g 
1 pierś z kurczaka
pół brokuła
1,5 szklanki bulionu (ewent. wody)
duży pęczek koperku 
Śmietana 18% ok 220 g (niecały duży kubek)
2 łyżki masła
ok. 1-2 łyżki maki pełnoziarnistej (użyłam orkiszowej)
sól, pieprz, czosnek




Wykonanie


Brokuła gotujemy na osolonym wrzątku ok. 4 minuty. Kaszę gotujemy na sypko. 
Pierś z kurczaka myjemy, usuwamy błonki i inne nieciekawe dodatki, następnie kroimy w kostkę, doprawiamy sola, pieprzem i czosnkiem i obsypujemy mąką. Na patelni rozpuszczamy masło i podsmażamy pierś. Wlewamy bulion (ja używam bulionu z domowej roboty kostka rosołowa) lub np. wodę pozostałą po gotowaniu brokuła i zagotowujemy. Dodajemy śmietanę (najpierw rozrabiamy jej część w szklance, dodając ciepły bulion do śmietany, nie odwrotnie) i w razie potrzeby zagęszczamy jeszcze mąką pełnoziarnistą lub dobrze sprawdza się też ziemniaczana. Na koniec dodajemy posiekany drobno koperek i różyczki brokuła. Ewentualnie doprawiamy do smaku. Kaszę polewamy sosem.





Smacznego :)  

Zainspiruj się kaszą! II edycja

sobota, 8 lutego 2014

Panierowany camembert z frytkami i sałatką z roszponki

czyli nasz tradycyjny niedzielny obiad 




Dużo osób serwuje sobie w niedzielę jakiś wykwintny obiad. Częstym obiadem goszczącym na polskim stole jest tradycyjny rosołek oraz schabowy z ziemniaczkami i kapustą lub inną surówką. U nas tradycja jest dość dziwna.. :)
W niemal każdą niedziele zajadamy się smażonym camembertem z frytkami. Jest to dość spora bomba kaloryczna, jednak przyjemność z jedzenia zagłusza głos wyrzutów sumienia. W celu choć minimalnego odtłuszczenia dania wybieram ser nisko-tłuszczowy, frytków z frytkownicy ciężko mi sobie jednak odmówić :) 

Porcja dla 2 głodomorów







Składniki:

2 sery camembert 
bułka tarta
jajko
olej do smażenia

frytki mrożone 
olej rzepakowy

roszponka
pomidor
ogórek
oliwa
cytryna
sól i pieprz
czosnek

1 łyżka jogurtu naturalnego
3 łyżki majonezu
duży ząbek czosnku 
sól i pieprz


Wykonanie:


Warzywa do satki myjemy, kroimy i mieszamy z roszponką. Osobno mieszamy łyżkę oliwy, sok z cytryny, mały ząbek czosnku, wlewamy do satki i doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Całość delikatnie mieszamy.

Ser panierujemy jak kotleta czyli w jajku i bułce tartej. Smażymy na głębokim tłuszczu z obu stron. (najlepiej aby tłuszcz zakrywał połowę sera)

Jogurt mieszamy z majonezem, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i doprawiamy do smaku.

Frytki smażymy na rozgrzanym oleju w frytkownicy, ewentualnie w garnku/piekarniku lub na patelni. 




Smacznego :)



Podobne posty
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...