Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 stycznia 2015

Chilli con carne z indyka

klasyk w wersji nieco odchudzonej



Chilli con carne w wersji oryginalnej przygotowuje się z wołowiny. Ja jednak postawiłam na mięsko chudsze i lżejsze, a mianowicie indyka. 

Uwielbiam gotować, ale nie mogę powiedzieć tego o okiełznaniu bałaganu jaki po nim pozostawiam. Genialne w tym daniu jest to, że brudzimy w zasadzie jeden garnek, deskę i nóż!! Czyż nie cudeńko?
Kolejną zaletą jest to, że robimy sobie żarełko na 2 dni, nie zapominając o największej jego zalecie: smak. Będąc dzieckiem nie chciałam nawet patrzeć na mięso mielone. Teraz ubóstwiam mielony drób i coraz częściej u nas w domu się pojawia ;)




Składniki:

500g mielonego mięsa z indyka
2 papryki czerwone
2 cebule średniej wielkości
2 puszki fasoli czerwonej
2 ząbki czosnku
ok. 400 ml wywaru drobiowego
ok. 350 ml passaty pomidorowej 
ok 1/4 świeżej papryczki chilli lub 1/3 łyżeczki suszonej - można więcej wg. upodobań 
oregano
kolendra
słodka papryka
sól i pieprz 
olej / masło klarowane







Wykonanie: 

Mięso doprawiamy solą, pieprzem i ziołami. Kroimy drobno papryki, czosnek i cebule. Fasolkę odsączamy z zalewy. 
Na rozgrzanym maśle podsmażamy cebulkę i czosnek, a po chwili dodajemy papryki. Kiedy warzywa już są lekko podsmażone, podkręcamy na chwilę ogień, wrzucamy łyżkę masła i dodajemy mięsko. Podsmażamy je partiami rozdrabniając przy tym drewnianą łychą. Na koniec dodajemy fasolkę, passatę i gorący bulion. Całość dusimy na niewielkim ogniu przez ok. 15-20min. 
Doprawiamy do smaku i ewentualnie dodajemy nieco więcej pikanterii i ... gotowe ! :)

Mega szybkie, niedrogie, syte i pyyyszne!

Można podawać samodzielnie lub np. z ryżem / pieczywkiem. 


Smacznego :)

poniedziałek, 3 listopada 2014

Ziołowa ryba z piekarnika w papryce i cebuli

pieczona miruna - aromatyczna i soczysta



Po ośmiokrotnych zmianach w moim zawodowym życiu wróciłam tam, skąd przyszłam. Tylko teraz pewna i zdecydowana, że właśnie to mnie kręci i tak chcę pracować :) 
Mnóstwo stresu i rozterek, ale opłaciło się, żeby upewnić się, że wolę być wolnym strzelcem i nie potrafię żyć bez nauczania niemieckiego. :)

No i końcu udaje mi się znaleźć czas na pstryknięcie tego, co ląduje w naszych brzuszkach. ;)
Oh, jak dobrze.

Ale wracając do rybki. 

Wersja zdecydowanie dla zapracowanych oraz tych, co rybę to tylko paluszki. Dzięki zamarynowaniu jej i pieczeniu w towarzystwie aromatycznej cebulki i papryki, jest ona bardzo delikatna i nie wyczuwalny jest tzw. rybi posmak, który co prawda mi osobiście nie przeszkadza. 

Użyć można zarówno ryby mrożonej jak i świeżej różnego typu. Przy mrożonej pieczemy po prostu chwilkę dłużej (+ ok 3min). Ja ostatnio rozlubowałam się biedronkowych rybach na kartonowych tackach (tu: Miruna, ale jakiś czas temu był bodajże dorsz w podobnym wydaniu), które mają naprawdę bardzo mało glazury.




Składniki


Filet z miruny ok 400g - lub innej białej ryby
1 czerwona papryka
1 cebula
pół pęczka natki pietruszki
pół pęczka koperku
sok z limonki 
oliwa z oliwek 
sól i pieprz





Wykonanie


Rybę płuczemy i odstawiamy do rozmrożenia. Po rozmrożeniu i odciśnięciu z nadmiaru wody skrapiamy ją sokiem z limonki i przyprawiamy solą i pieprzem. Do miseczki wlewamy kilka łyżek oliwy i dodajemy do niej posiekany koperek i pietruszkę. Taką marynata nacieramy delikatnie rybę i wstawiamy do lodówki na min 1h. Im dłużej tym oczywiście lepiej ;)
Piekarnik rozgrzewamy do 210 stopni.
Rybę układamy w naczyniu żaroodpornym i posypujemy pokrojoną cebulą i papryką. Wkładamy do rozgrzanego piekarnika na 15 min.

Podajemy z ulubionym dodatkiem. Super do ryżu czy ziemniaczków. 


Smacznego !
  

niedziela, 18 maja 2014

Ryż z warzywami z woka - wegański

czyli szybki ale pyszny obiad 




Od kiedy kupiłam wok, pokocham chińszczyznę. Pokocham ryż z warzywami, pokocham kurczaka z warzywami, pokocham Wok. Kiedyś wydawało mi się, że to żadna różnica, czy przyrządzę obiad na patelni czy w woku. Kurczak to kurczak, warzywa to warzywa patelnia to patelnia, tylko kształt inny. Nie mogłam być bardziej w błędzie! Dania z woka smakują naprawdę inaczej, lepiej. Kurczak jest mega soczysty, aromatyczny. Warzywa są pyszne, ale nierozciapane. Co jeszcze jest wielkim plusem to to, że brudzę tylko jeden "gar" ;) No ok, 2. Drugi na ryż, czy inny dodatek. Ogólnie: bomba. Niezastąpiony bez dwóch zdań.



Składniki

1 czerwona papryka
2 marchewki
1 cukinia
1 czerwona cebula
puszka czerwonej fasoli
1 łyżka koncentratu pomidorowego
1 szklanka brązowego ryżu
Przyprawy: sól i pieprz, papryka czerwona, papryka ostra, kurkuma, czosnek, 
olej kokosowy (lub rzepakowy, masło klarowane)
2 1/2 szklanki bulionu warzywnego




Wykonanie

1. Nastawiamy ryż. Na początku odmierzamy szklankę ryżu i płuczemy go na sitku. Wsypujemy do garnka. W tej samej szklance odmierzamy 2 i 1/2 szklanki bulionu lub posolonej wody. Wlewamy do ryżu. Zagotowujemy pod przykryciem Gotujemy ok 15 min na średnim ogniu, potem zmniejszamy gaz i gotujemy około 10min na wolnym ogniu. Zostawiamy ryż pod przykryciem żeby sobie "dochodził".    

Marchewki kroimy w małe słupki, cebulę w piórka, paprykę w paski, cukinie w plasterki. Na patelni roztapiamy olej kokosowy i rozgrzewamy go wrzucamy kolejno warzywa do woka w dość krótkich  odstępach czasu. (ok 1-2min) Najpierw szklimy cebulę, dorzucamy marchewkę potem paprykę i na końcu cukinię.Cały czas mieszamy warzywa. Na koniec dorzucamy ugotowany ryż, łyżkę koncentratu, fasolę razem z zalew mieszamy wszystko i doprawiamy do smaku. 


Smacznego :))

wtorek, 22 kwietnia 2014

Wegański gulasz z ciecierzycy

z pomidorami, papryką i cebulą




Rośliny strączkowe pojawiają się u mnie ostatnio coraz częściej. Szafka przepełniona różnymi soczewicami, grochami i innymi strąkami, które czekają na swoją kolej :) Tym razem wykorzystałam ciecierzycę. Z połowy zrobiłam gulasz, który dla nas, dla 2 osób wystarczył na 2 dni, a na następny był jeeeszcze lepszy, a z drugiej połowy zrobiłam chrupki. Obiadek, nie licząc wcześniejszego namoczenia cieciorki jest szybki do zrobienia no i wystarcza na dłużej :)






Składniki:

ok 300g ciecierzycy
2 cebule
4 świeże, dojrzałe pomidory lub ewent. 1 puszka 
2 czerwone papryki
2 ząbki czosnku
1 mały koncentrat pomidorowy
Przyprawy : sól, pieprz, papryka słodka i ostra, świeża bazylia i pietruszka
masło klarowane + oliwa






Wykonanie:

Ciecierzycę namaczamy na noc na przynajmniej 12h. Odsączamy wodę w której się moczyła, przepłukujemy, nalewamy nową wodę i gotujemy na średnim ogniu. Kiedy zacznie puszczać pianę, usuwamy ją łyżką. Zmniejszamy ogień i gotujemy jeszcze ok 45 min, zależnie od rodzaju, godzin namaczania itp. Kontrolujemy twardość cieciorki co jakiś czas. Kilka minut przed końcem solimy. 

Cebulę drobno siekamy, szklimy na oliwie z dodatkiem masła. Dodajemy pokrojoną paprykę i dusimy pod przykryciem. Pomidory nacinamy na górze i na dole na krzyż i sparzamy wrzątkiem. Po chwili opłukujemy pod zimną wodą i ściągamy skórkę. Kroimy i wrzucamy do reszty. Dodajemy ciecierzycę wraz z częścią jej wody. Wciskamy czosnek i doprawiamy do smaku. Dodajemy koncentrat i dusimy na małym ogniu. 

Smacznego :)



czwartek, 10 kwietnia 2014

Gulasz wege z boczniaków i czerwonej papryki

podany z kaszą jaglaną





Boczniaki to danie potwierdzające, że nie zawsze to, co jest piękne jest pyszne, a raczej coś co wygląda niezbyt apetycznie może być pyszne. Gulasz z boczniakami nie wygląda super apetycznie. Jednak naprawdę warto spróbować, jeśli ktoś nie próbował jeszcze tych grzybów. Jest to pewna alternatywa dla pieczarek no i szybsza w przygotowaniu, bo boczniaki są duże, płaskie i mniej czasy zajmuje pokrojenie składników na obiad. 






Składniki

300g świeżych boczniaków (1 opakowanie)
1 czerwona papryka
2 małe cebule
2 łyżki koncentratu pomidorowego
ok 250-300ml bulionu/ewent. wody
sól i pieprz
łyżka masła klarowanego (lub innego tłuszczu do podsmażenia)

+ szklanka kaszy jaglanej (suchej)






Wykonanie

Boczniaki myjemy i osuszamy na ściereczce. Poszatkowaną cebulkę szklimy na maśle, dodajemy pocięte w paski boczniaki, a następnie pokrojoną paprykę. Dusimy całość chwilę, dodajemy koncentrat i podlewamy kilkoma łyżkami bulionu. Dodajemy resztę bulionu i doprawiamy do smaku. Dusimy jeszcze chwilkę do zgęstnienia. Dodajemy na koniec ewentualnie nieco koncentratu.
Podajemy z kaszą jaglaną lub innym ulubionym dodatkiem.


Smacznego :)


wtorek, 1 kwietnia 2014

Pierogi z mąki orkiszowej pełnoziarnistej z kaszą gryczaną i pieczarkami

pierogowalternatywbez mleka i białej mąki 



Pyszne i zdrowe pierożki pełnoziarniste. Bez posmaku chlebowego, który wyczuwalny jest np. w pierogach z maki żytniej. Smak orkiszowych podpasował mi idealnie. Ciasto lepi się również bardzo przyjemnie.

Ostatnio dużo się dzieje i w związku z tym mało czasu na dodawanie postów na bloga. Przede wszystkim brak czasu na zrobienie zdjęć w ciągu dnia, bo wieczorem światło na to nie pozwala. Od około 3 tygodni wprowadzam poważne zmiany w odżywianiu. Popchana chęcią zajęcia się swoim odżywianiem na dobre, odwiedziłam dietetyczkę - naturoterapeutkę. Dieta którą mi zaleciła, ma sporo zakazów i zaleceń. Przede wszystkim bez cukru, pszenicy, żyta i jęczmienia orąz krowiego nabiału. I to ostatnie jest dla mnie najgorsze :( Zaczęłam piec chleb, robić zdrowe słodycze i jeść dużo więcej roślin straczkowych. Mam nadzieję, że teraz, kiedy ciemniej robi się już sporo później, będę mia więcej okazji na regularne dodawanie postów :)

Będzie się teraz pojawiać sporo zdrowych przepisów, ale czasem zapewne pozwolę sobie na drobne grzeszki :)


Wczoraj, z racji że miam wyjatkowo dużo czasu zrobiłam grochówkę i pierogi. Z pierogami miam trochę problemów. Ciasto które zrobiłam na poczatku, bo w planach miałam bezglutenowe z mąki gryczanej i ryżowej - kompletnie się nie kleiło i strasznie rwało. Zmęczona i zła zdecydowam się zmienić mąkę. Zrobiłam ciasto 100% z maki orkiszowej pełnoziarnistej. Gluten niestety pozostał, ale pszenicy nie ma, czyli cel nr. 1 został osiągnięty :) W mojej ustalonej diecie orkisz jest dozwolony, więc w sumie finalnie wyszłam na plus :)







Składniki:


Farsz


szklanka kaszy gryczanej (suchej)

500g pieczarek
cebula (ja użyłam 3 b.małych)
sól i pieprz
masło
oliwa z oliwek

opcjonalnie

jajko
* ser

Ciasto

500g maki orkiszowej pełnoziarnistej

ok. szklanka gorącej wody
3-4 łyżki oleju
1 jajko 
szczypta soli






Wykonanie:


Kaszę gotujemy na sypko w proporcji 1:2 (kasza:woda lub bulion) Jeśli używamy wody, doprawiamy kaszę pieprzem sola i ewent. słodką papryką


Cebulkę szklimy na zimnym maśle i łyżce oliwy. Dodajemy pokrojone lub starte na tarce o grubych oczkach pieczarki. Solimy lekko i dodajemy pieprz. Podsmażamy do odparowania. Ja resztę wody odcisnęłam później na durszlaczku. 


Po ostudzeniu mieszamy kaszę z pieczarkami, przyprawiamy do smaku. Można opcjonalnie dodać 1 jajko lub np ser


Ciasto rozwałkowujemy na stolnicy oprószonej lekko mąką orkiszową, wycinamy pierożki i lepimy :)
Gotujemy na wrzątku, solimy po ugotowaniu.
Podajemy z ulubionymi dodatkami. U nas tym razem masełko i śmietanka. 
 



niedziela, 23 lutego 2014

Fasolka po bretońsku

czyli mój smak z dzieciństwa




Jako dziecko byłam dość mocno wybredna, jeśli chodzi o jedzenie. Uchodziłam za tzw. niejadka i wszyscy na około musieli się nieźle napocić, abym coś sensownego zjadła oprócz ruskich pierogów czy naleśników na słodko. Jednym z dań, do którego jednak nikt nigdy namawiać mnie nie musiał była fasolka po bretońsku, koniecznie w wykonaniu mojej mamy :) Do dziś uwielbiam jej smak i udało mi się odtworzyć smak dzieciństwa u siebie w kuchni, z czego się ogromnie cieszę i na pewno będę do tego dania wracać. 






Składniki:

500g białej fasoli jaś
2 kiełbaski (ja użyłam śląskie)
ok. 150g przecieru pomidorowego
2 duże cebule
majeranek
2 duże ząbki czosnku
sól i pieprz
łyżka oleju
1-2 łyżki masła

+ świeże pieczywo do podania




Wykonanie:

Fasolkę moczymy w wodzie min 8-12h. Ja namoczyłam ją z samego rana, a danie robiłam wieczorem, aby zdążyła się przez noc przegryźć. Fasolkę gotujemy ok. 2h w osolonej wodzie, która zakrywa ją mniej więcej 3cm. (ja użyłam również domowej roboty kostki rosołowej) Kiełbaskę kroimy wzdłuż na 4 części, a później w plasterki. Na patelni rozgrzewamy olej z masłem i wrzucamy mięso, a po lekkim podsmażeniu dodajemy drobno poszatkowana cebulkę. Gdy cebula się zeszkli, dodajemy przecier pomidorowy, pieprz i majeranek. Podlewamy kilkoma łyżkami wody z fasoli i chwilkę dusimy. Całość wlewamy do fasolki, wciskamy czosnek i jeszcze chwilkę gotujemy na wolnym ogniu. Na koniec ewentualnie doprawiamy jeszcze do smaku. Moja fasolka zgęstniała dzięki maśle i cebuli sama, na drugi dzień jej konsystencja była idealna. Jeśli jednak Twoja wyszła zbyt rzadka, można zagęścić ja odrobiną mąki ziemniaczanej lub pełnoziarnistej rozrobionej w niewielkiej ilości sosu z fasolki. 
Podajemy ze świeżym pieczywem.




Smacznego życzę:)


Warzywa Strączkowe - edycja zimowa 2014

niedziela, 26 stycznia 2014

Meksykańska quesadilla czyli tortilla z jajecznicą

idealna propozycja na syte śniadanie



Dzisiejsza niedziela rozpoczęta baaardzo leniwie. Spanie do późna, wylegiwanie się w łóżku jeszcze dłużej rozleniwiło nas niesamowicie. No ale w końcu trzeba było wstać. I pytanie z "rana" co by tu zjeść na śniadanko. Otwieram szafkę - brak chleba. Sklep co prawda pod nosem, ale komu w leniwą niedziele chce się do niego iść! Znalazłam jednak placki tortilli i obeszło się bez losowania ofiary, która zmuszona by była tyłek jednak ruszyć. Przypomniał mi się znaleziony kilka tygodni temu przepis na jakimś z blogów kulinarnych, gdzie jajecznica zawędrowała do placków tortilli i w ten właśnie sposób zmodyfikowana quesadilla pojawiła się na stole, w wersji "to co mam w lodówce". 

Smacznie i naprawdę szybko. 
Sprawdzi się również na kolację :)




Składniki:

3-4 jajka
2 placki tortilli
puszka mieszanki meksykańskiej (zużyłam ok. 3/4) 
ser żółty
mała cebula
sól i pieprz
oliwa z oliwek



keczup / majonez




Przygotowanie:

Na jednej patelni lekko podsmażamy cebulkę na oliwie. Dodajemy jajka, doprawiamy i robimy jajecznicę. Dodajemy mieszankę meksykańską i zdejmujemy z ognia.
Na dużej suchej patelni (ja użyłam grillowej) podgrzewamy chwilkę 2 placki tortilli z obu stron. Jeden z nich zostawiamy na patelni i układamy plasterki sera. Nakładamy jajecznicę z warzywami, rozkładając ją równomiernie na placku. Na wierzch kładziemy znowu ser i przykrywamy drugim plackiem. Smażymy na niedużym ogniu aż ser się rozpuści, pilnując żeby nie spalić placków. Przy pomocy talerza odwracamy tortille na drugą stronę i smażymy chwilkę do zrumienienia. Ściągamy z ognia, na talerzu kroimy jak pizzę, na 4 lub więcej kawałków. Podajemy najlepiej z jakimś sosem. 
U nas z racji wyżej wspomnianej leniwej niedzieli, to i sosik był leniwy. Uproszczony sos 1000 wysp czyli keczup + majonez. 


Smacznego  :)    



czwartek, 23 stycznia 2014

Pierogi z kaszą gryczaną i białym serem

dopieszczone cebulką



Nie znam chyba osoby, która nie lubiłaby pierogów. Niemal wszyscy kochają nasze tradycyjne ruskie czy z kapustą, ale ile jest różnych, przeróżnych farszy, które jakże pysznie smakują. Wspaniałe jest to, że pierogi można nadziać niemal wszystkim, a farsze te dowolnie modyfikować i urozmaicać. Moje serce podbiły póki co oprócz tych wszystkim znanych: pierogi z pieczarkami; z brokułami i serem czy z kaszą gryczaną, które dzisiaj właśnie ulepiłam. Z pewnością znajdzie się w swoim czasie miejsce na blogu dla pozostałych nadzień z serii "ulubione", ale i dla innych, których jeszcze nie upichciłam.

A wy jakie farsze lubicie najbardziej?








Składniki:



Farsz

Kasza gryczana (jedna torebka)
Ser biały półtłusty ok. 35 dag
1 średnia cebula
sól i pieprz
masło
oliwa z oliwek


Ciasto

500g mąki pszennej
ok 250 ml. gorącej wody
4 łyżki oleju
1 jajko





Przygotowanie


Farsz:

Kaszę gotujemy na sypko. Cebulkę podsmażamy na oliwie z dodatkiem masła. Kiedy przestygnie wsypujemy do miseczki, dodajemy cebulkę i rozkruszony ser biały Ja użyłam twarogu półtłustego. Solimy i pieprzymy do smaku. Odstawiamy na bok.
Farsz można również zrobić dzień wcześniej, wtedy na następny dzień zostaje nam tylko ciasto i oczywiście lepienie pierożków :)

Ciasto:    

Zagotowujemy wodę w czajniku. Mąkę wsypujemy do miski, wlewamy gorącą wodę i mieszamy łyżką. Po lekkim przestygnięciu wlewamy olej i wbijamy jajko. Ugniatamy kilka minut ciasto aż będzie gładkie i sprężyste. Przykrywamy ciasto ściereczką, żeby nie wyschło.

Rozwałkowujemy ciasto na lekko oprószonej stolnicy i wycinamy kółka szklanką. Formujemy z farszu kuleczki, którymi potem nadziewamy nasze pierożki. Zagniatamy pierożki, ja zagniatam je w falbankę, której nauczyłam się z bloga kotlet.tv

Ulepione pierożki przykrywamy ściereczką. Gotujemy na wrzątku, chwilkę po wypłynięciu wyjmujemy sedzaczkiem, solimy i polewamy ulubioną okrasą.

Pierożki podajemy z np. podsmażoną na maśle i oliwie cebulką i śmietaną.
Super smakują także podsmażane.


Smacznego :) 







wtorek, 14 stycznia 2014

Strogonow drobiowy po mojemu

idealny na rozgrzanie w chłodne, szare dni.


Strogonow, czyli w oryginalnej nazwie Boeuf Stroganow, jest daniem, które podaje się na różne okazje. Król wesel i wszelkich imprez rodzinnych, ale i mistrz smaku i aromatu. Wygodny w podaniu, jego zaletą jest niewątpliwie to, że nie wymaga żadnych wyjątkowych zabiegów przed podaniem, aby prezentował się dobrze i był smaczny, zarówno bezpośrednio po przygotowaniu jak i po odgrzaniu. (a na drugi dzień jest nawet jeszcze smaczniejszy!). Wystarczy podać go w ładnej miseczce, z dodatkiem świeżej lub podpieczonej bagietki, ewentualnie posypując pietruszką lub startym serem i mamy danie jak ta lala!

W oryginale strogonowa przyrządza się na polędwicy wołowej. W mojej wersji zastąpiłam to mięsko czymś lżejszym, czyli kurczaczkiem. 

Porcja dla 4 osób.







Składniki:

Wywar drobiowy

1.5 litra wody (ja używam do gotowania źródlanej)
1/2 kg mięsa na rosół lub innego drobiowego
2-3 marchewki
seler
2 cebulki dymki
pietruszka korzeń
natka pietruszki
3 liście laurowe
sól
pieprz


Strogonow

2 piersi z kurczaka (lub 1/2 kilo innej części)
500g pieczarek
3 małe papryki (zielona, czerwona i żółta)
2 cebule 
3 ząbki czosnku
mały słoiczek przecieru pomidorowego
maka ziemniaczana (ew. inna) 
oliwa z oliwek
masło (ok. 2 łyżki)
ostrpapryka w proszku lub śwież
słodka papryka
czosnek świeży lub granulowany
sól
pieprz



Przygotowanie


W pierwszej kolejności przygotowujemy wywar. Mięso i warzywa dokładnie myjemy, wrzucamy do garnka i zalewamy woda. Całość zagotowujemy, po czym gotujemy na wolnym ogniu przez około godzinę.

Piersi kroimy w paski lub kostkę. Doprawiamy do smaku paprykami, solą i pieprzem. 

Poszatkowaną cebule z czosnkiem podsmamy na zimnej oliwie z dodatkiem masła do zeszklenia. Dodajemy pieczarki. Kiedy puszczą wodę, smażymy do odparowania przynajmniej części wody. Wrzucamy mięsko i dusimy kilka minut pod przykryciem, od czasu do czasu mieszając, tak żeby mięsko "pozamykało się" z każdej strony. Na koniec dodajemy paprykę i przecier pomidorowy (ja użyłam ponad pół dużego 210g słoiczka). Podlewamy wywarem, mniej więcej litr, lub więcej. Doprawiamy mocno słodką i ostrą papryką, granulowanym czosnkiem, pieprzem i niezbyt dużą ilością soli. Dodajemy także mięsko z wywaru i chwilkę gotujemy na wolnym ogniu. Jeśli strogonow nie zgęstniał sam, dodajemy nieco mąki ziemniaczanej: Łyżkę mąki wsypujemy do szklanki, dolewamy do niej nieco zupki i mieszamy na gładko, po czym wlewamy całość do garnka. Przykrywamy pokrywką i chwilkę na wolnym ogniu pilnujemy czy zgęstniał wystarczająco. Gdy danie jest gotowe, ściągamy z ognia i solimy do smaku   

Podajemy ze świeżym lub podpieczonym pieczywem. Do dekoracji można użyć natki lub startego sera żółtego.


Smacznego zmarzluchy!











Podobne posty
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...