środa, 25 stycznia 2017

Smoothie z awokado, bananem i kiwi - Bomba zdrowia :)

Smoothie jest idealną, zdrową przekąską między posiłkami. Takie z dodatkiem owoców najlepiej jest wypijać na drugie śniadanie. Na kolację, czy podwieczorek wybierz lepiej soki czy koktajle warzywne. Dlaczego? Oczywiście owoce zawierają mnóstwo witamin i minerałów, dodają energii, odżywiają i oczyszczają nasz organizm. Ale dodatkowo posiadają fruktozę, czyli cukier, który z jednej strony podnosząc poziom glukozy we krwi na krótko daje nam uczucie sytości, a po drugie nasze enzymy trawienne nie są wieczorem tak wydajne jak w pierwszej połowie dnia. Niestrawione owoce niestety fermentują i dają uczucie dyskomfortu w jelitach oraz mogą odkładać się w postaci tkanki tłuszczowej.

Ja osobiście uwielbiam dodawać do smoothie awokado. Nie przepadam za tym owocem w samotnej postaci. Nie podchodzi mi na surowo np w sałatce. Jedynie w sosach / pastach czy koktajlach jest dla mnie odpowiedni do zjedzenia, gdyż wtedy odpowiada jedynie za aksamitną konsystencję dania, a nie za smak. Awokado wspomaga odchudzanie oraz pracę mózgu, układu krwionośnego i jelit. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, omega 3 oraz witaminę E. Ponadto działa odmładzająco na nasz organizm.

No to do roboty!








Składniki:

- 200 ml mleka roślinnego (u mnie konopne)
- 1/2 banana
- 1 kiwi
- 1/2 awokado
- 1/2 łyżeczki cynamonu cejlońskiego
- 1 łyżeczka białka konopnego (można pominąć)

Owoce pozbawiamy skórek, wszystkie składniki blendujemy do uzyskania aksamitnej masy. Można posypać prażonymi pestkami, płatkami migdałowymi lub sezamem.

Smacznego !

wtorek, 12 lipca 2016

Chlebek gryczany bez glutenu, drożdży i cukru!

Zdrowy, aromatyczny, cudowny!



Do zrobienia tego chlebka przymierzałam się od dawna, mimo że zrobienie go jest tak szybkie i banalne. Po prostu o nim zapomniałam. Natknęłam się na niego przeglądając po raz kolejny "Kuchnię polską bez pszenicy". W książce jest to Błyskawiczny chlebek gryczany. Przepis jest dziecinnie łatwy, nie wymaga żadnych wybitnych zdolności. Można by go śmiało nazwać chlebkiem dla leniwych.

Najlepsze w nim jest to, że jest absolutnie bezglutenowy, bezmleczny, bezcukrowy i wszystkie inne "bezy". :)

Chlebek jest pyszny, aromatyczny, nadaje się nawet do jedzenia samodzielnego, jako przekąska, czy jako dodatek do sałatki.








Składniki 

100 gram mąki gryczanej (ja zmieliłam nieprażoną kaszę gryczaną)
100 ml wody
1 łyżeczka soli

Opcjonalnie, dodatkowe przyprawy i ziarenka.
Ja dodałam:

1/2 łyżeczki kurkumy
1 łyżeczka suszonego czosnku niedźwiedziego
ziarna słonecznika do posypania




Wykonanie:

Wszystkie składniki mieszamy i wyrabiamy ręcznie lub mikserem. Ja użyłam Thermomixu 3 min na kłosku. Wylewamy masę do keksówki, u mnie ceramiczna więc niewymagająca natłuszczenia ani wyłożenia papierem, przy innych niż ceramiczna lub silikonowa nie pomiń tej czynności!
Posypujemy ziarenkami, przykrywamy szczelnie folią aluminiową lub drugą odwróconą blaszką i pieczemy 55 min w rozgrzanym do 200 stopni piekarniku na dolnej półce.
Ja przykryłam blaszką i wyszedł dosyć chrupiący z zewnątrz, miękki w środku. Dla mnie idealny. Pełen smaku i aromatu.

Chlebek ma około 1cm grubości, można przekroić na mniejsze części i zajadać jako przekąskę. W formie kanapki najlepiej przekroić na pół i później wzdłuż. W ten sposób powstaną 4 dosyć cienkie kromki.

Polecam!








niedziela, 1 lutego 2015

Truskawkowy jogurt chia - bez mleka !

czyli sposób na szybkie, bezmleczne śniadanko


Czas na kolejną odsłonę bezmlecznego jogurtu chia, który świetnie nadaje się dla alergików, osób z nietolerancją laktozy, weganów, czy po prostu dla osób dbającym o zdrowie. Nasionka chia, o których wspominałam już we wcześniejszym przepisie na jogurt click są bombą zdrowia bogatą w kwasy Omega 3 i 6 w optymalnych proporcjach i szereg innych cudeniek, jak błonnik, wapń czy witaminy.

Bardzo wygodne jest dla mnie to, że szykuję sobie wszystko wieczorem, rano tylko miksuję ziarenka z mlekiem roślinnym i owocami i dodaję garść dodatków i gotowe! Nie zastanawiam się rano co zrobię na śniadanie i czy zdążę je w ogóle zjeść. Jogurt ten nadaję się również na zabranie ze sobą do pracy czy szkoły, należy jedynie go zmiksować a resztę zapakować do osobnego pudełeczka a później całość połączyć. 

Smacznie, zdrowo i kolorowo :)


Składniki 


2 łyżki nasion chia
200 ml mleka roślinnego - u mnie owsiane waniliowe (Rossmann)
garść truskawek 
2 łyżki płatków ryżowych
kilka orzechów włoskich 
łyżeczka dżemu malinowego bez cukru (u mnie symbio)
bakalie i inne dodatki wg uznania (płatki owsiane, migdały, popping z amarantusa, wiórki kokosowe itp.)





Wykonanie

Na noc lub ok. 20 min przed planowanym jedzeniem wsypujemy nasiona chia do mleka roślinnego i czekamy aż zrobi się z niego galaretka. Płatki ryżowe zalewamy wrzątkiem i zostawiamy na ok.3 minut pod przykryciem. W tym czasie miksujemy nasze mleko z truskawkami. Do miseczki dajemy namoczony ryż i wszystkie pozostałe dodatki i zalewamy to mlekiem. Dodajemy kilka pokrojonych w plasterki truskawek - nie tylko do dekoracji, ale przede wszystkim dla smaku. Można śmiało użyć mrożonych truskawek lub innych owoców, tylko je wcześniej rozmroźmy bo nie chcemy shake'a na śniadanie ;)

Polecam, zdrowo szybko i smacznie.





  

czwartek, 29 stycznia 2015

Chilli con carne z indyka

klasyk w wersji nieco odchudzonej



Chilli con carne w wersji oryginalnej przygotowuje się z wołowiny. Ja jednak postawiłam na mięsko chudsze i lżejsze, a mianowicie indyka. 

Uwielbiam gotować, ale nie mogę powiedzieć tego o okiełznaniu bałaganu jaki po nim pozostawiam. Genialne w tym daniu jest to, że brudzimy w zasadzie jeden garnek, deskę i nóż!! Czyż nie cudeńko?
Kolejną zaletą jest to, że robimy sobie żarełko na 2 dni, nie zapominając o największej jego zalecie: smak. Będąc dzieckiem nie chciałam nawet patrzeć na mięso mielone. Teraz ubóstwiam mielony drób i coraz częściej u nas w domu się pojawia ;)




Składniki:

500g mielonego mięsa z indyka
2 papryki czerwone
2 cebule średniej wielkości
2 puszki fasoli czerwonej
2 ząbki czosnku
ok. 400 ml wywaru drobiowego
ok. 350 ml passaty pomidorowej 
ok 1/4 świeżej papryczki chilli lub 1/3 łyżeczki suszonej - można więcej wg. upodobań 
oregano
kolendra
słodka papryka
sól i pieprz 
olej / masło klarowane







Wykonanie: 

Mięso doprawiamy solą, pieprzem i ziołami. Kroimy drobno papryki, czosnek i cebule. Fasolkę odsączamy z zalewy. 
Na rozgrzanym maśle podsmażamy cebulkę i czosnek, a po chwili dodajemy papryki. Kiedy warzywa już są lekko podsmażone, podkręcamy na chwilę ogień, wrzucamy łyżkę masła i dodajemy mięsko. Podsmażamy je partiami rozdrabniając przy tym drewnianą łychą. Na koniec dodajemy fasolkę, passatę i gorący bulion. Całość dusimy na niewielkim ogniu przez ok. 15-20min. 
Doprawiamy do smaku i ewentualnie dodajemy nieco więcej pikanterii i ... gotowe ! :)

Mega szybkie, niedrogie, syte i pyyyszne!

Można podawać samodzielnie lub np. z ryżem / pieczywkiem. 


Smacznego :)

czwartek, 27 listopada 2014

Strączkonow wegański

czyli gulasz napakowany fasolką i jej siostrami



Strączkonow czyli "danie na spontanie", które okazało się hitem. Wymyślone jakiś czas temu z potrzeby zrobienia czegoś na dwudniowy obiad. To danie gości u nas często i za każdym razem smakuje inaczej :)
Gotując tą potrawę można kombinować na milion sposobów zarówno z dodatkami, przyprawami jak i samymi strąkami, które są tutaj bez wątpienia gwiazdą talerza. Jest to też super danie na pozbycie się zapasów lub warzyw, które pod wpływem życiowej promocji lub innego impulsu trafiły do naszej kuchni i czekają cierpliwie na swoją kolej.

Tak więc zachęcam do kombinowania i szukania swojego ulubionego połączenia. Tak samo jak zachęcam do zużywania zapasów :)) 

Tak czy inaczej : Ta lista składników jest póki co moją ulubioną i zarazem bazową. 
Zmieniam zazwyczaj strąki, wybieram jednak te których czas moczenia i gotowania są zbliżone. Często moczę mniejsze strąki razem ok 4-6h (np fasolki + połówki grochu czy soczewica) i gotuję je wieczorem. W przypadku gdy czasu na moczenie mamy więcej, czyli moczymy na noc, to można użyć strączków, które dłużej muszą się moczyć jak ciecierzyca, lub połączyć małe z dużymi. Wtedy jednak trzeba wziąć pod uwagę czas gotowania i najpierw ugotować duże i później dorzucić małe (30 min przed końcem) lub gotować w osobnych garnkach.







Składniki:

1/3 szklanki białej fasolki   (małej, NIE Jaś) 
1/3 szklanki czarnej fasolki
1/4 szklanki połówek grochu
1/4 szklanki soczewicy zielonej

400gr pieczarek
1 papryka czerwona
1 papryka żółta
2 cebule
ok. szklanki passaty pomidorowej lub koncentrat pomidorowy - większy słoiczek 
2 ząbki czosnku
przyprawy:
sól, pieprz, czosnek, czosnek niedźwiedzi, papryka czerwona, papryka ostra, 


Dodaje czasem takie warzywa jak : cukinia, bakłażan, boczniaki, groszek, pomidory.




Wykonanie:

Fasolki, groch i soczewicę moczymy min. 4-6h. Jeśli używamy większych strąków, lub mieszamy większe z małymi to tak jak pisałam wyżej moczymy całą noc mając na uwadze potem dłuższe gotowanie tych większych. 
Małe strąki gotujemy ok. 30 min - aż zmiękną z 1/2 łyżeczki kminku lub kopru włoskiego i liściem laurowym. Wody wlewamy tyle aby przykrywały ziarenka o jakieś 4 - 5 cm. Pod koniec gotowania solimy.

W garnku lub głębokiej patelni rozgrzewamy olej rzepakowy lub kokosowy (lub masło) i szklimy na nim poszatkowaną cebulkę. Dorzucamy pieczarki, które solimy i pieprzymy. Następnie dorzucamy paprykę i ewentualnie inne warzywa i całość dusimy pod przykryciem do miękkości. Całość podlewamy passatą, wciskamy ząbki czosnku, doprawiamy do smaku i łączymy z fasolką, razem z wodą, w której się gotowała  
Dusimy chwilkę na maleńkim ogniu. Solimy i ewentualnie doprawiamy jeszcze do smaku, dodajemy nieco przecieru lub zagęszczamy inuliną lub mąką ziemniaczaną. 

U mnie nigdy nie było potrzeby zagęszczania, sosik zagęszcza się sam od cebulki i masła, na którym wszystko duszę :)

Podajemy samodzielnie lub z wg. uznania jak np. z kaszą lub ryżem.




Smacznego ! 

sobota, 22 listopada 2014

Bułeczki orkiszowe 100%

pyszne i puszyste, idealne na kolację



A oto: tadannnn moje pierwsze bułeczki ever! ;)

Upieczone z myślą o domowych burgerach, które dziś zaplanowane na obiad. Niestety z racji, że coraz szybciej robi się ciemno, nie uda mi się ich sfotografować :( Nie jestem  niestety doświadczoną fotografką i nie potrafię zrobić dobrego zdjęcia w sztucznym świetle, co ogromnie ogranicza dodawanie nowych przepisów... 
Kochani może macie jakieś swoje sposoby na zdjęcia późniejszą porą? 

Wracając do bułeczek <3

Mój absolutny debiut, do tej pory piekłam regularnie tylko chleb, jeśli chodzi o pieczywo. Ale spróbowałam, udały się i są pycha :)

Super zaletą jest to, że robi się je szybciej niż chleb, więc jeśli chcemy upiec pieczywo na szybko, to zdecydowanie szybciej wyjdzie nam zrobić bułeczki, które gotowe do jedzenia będą w około godzinę a chlebek orkiszowy to około 2-3h wliczając w to rośnięcie. 




Składniki

500g mąki orkiszowej typu 700
150ml ciepłej wody
40g świeżych drożdży
40g oliwy z oliwek
2 łyżeczki soli himalajskiej
1 łyżeczka trzcinowego nierafinowanego
sezam do posypania






Wykonanie

Drożdże i cukier rozpuszczamy w wodzie. Dodajemy resztę składników i wyrabiamy ręcznie lub w mikserze. (Thermomix 3min na kłosku) Odstawiamy na 10-15 min.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.
Blachę wykładamy papierem do pieczenia i układamy na nim uformowane bułeczki, mniej więcej na wielkość dłoni (przynajmniej mojej :D ). Uwaga, bułeczki zwiększą jeszcze swoją objętość! Odstawiamy na kolejne 15 minut   
Bułki wstawiamy na 25-30 min do piekarnika. Wyjmujemy i czekamy kilka minut do wystygnięcia.




Smacznego! :)

poniedziałek, 10 listopada 2014

Babeczki bezglutenowe z fasoli - Krążki hokejowe - bez mąki

fasolowe, zdrowe babeczki karobowe 




Nie taki był na nie wstępny plan. Miały być pulchne, wysokie muffinki ledwo mieszczące się na szerokość rozdziawionej paszczy. Wyszły każdy inny choć zdecydowaną większość opanowały babeczki ochrzczone mianem "krążków hokejowych". 

Czemu tak? Oczarowana ciastem fasolowym - naszym nr. 1 ostatnimi czasy - postanowiłam tym razem po-porcjować jego masę i zrobić je w formie muffinek. Niestety umknął mi bardzo drobny szczegół, że dysponuję jedynie kilkoma maleńkimi silikonowymi foremkami i trzema paczkami papierowych papilotek, które w dodatku przerastają dwukrotnie rozmiar foremki... 

Uświadomiłam sobie to dopiero wtedy, kiedy ciasto już miałam gotowe i czekało do rozlania.

No więc wlałam. Ciężkie, mocno płynne ciacho do moich biednych papilotek. 
Porozjeżdżały się, powyginały w każdą stronę, poprzytulały brzegami do siebie... cud w zasadzie, że po urośnięciu nie zrobił się z nich jeden rozlany placuch. 

Finał finałów udało się! W smaku pozostały takie, jak być powinny, kształt całkiem śmieszny ;) Całość więc na plus ;) 

Polecam więc szczerze: pieczcie je w foremkach ;) 





Składniki

ok 430g ugotowanej fasoli czerwonej (lub 2 puszki dokładnie wypłukanej z zalewy)
100g oleju ryżowego (może być rzepakowy lub masło)
80g ksylitolu (lub cukru trzcinowego)
70g karobu
6 łyżek melasy karobowej (można pominąć i dać +40g cukru/ksylitolu) 
5 jajek
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki bio proszku do pieczenia - bezglutenowego






Wykonanie

Ugotowaną (lub wypłukaną jeśli używamy z puszki) fasolę blendujemy z 1 jajkiem na gładką masę. Wlewamy olej, melasę i cukier następnie całość mieszamy. Wbijamy jajka, dodajemy karob i całość dokładnie mieszamy. Na sam koniec dodajemy proszek i sodę - mieszamy i wylewamy do foremek. 

Pieczemy w 170 stopniach - ok. 25 min.


Smacznego ;)
Podobne posty
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...